Wygrała Polska. Wygrali Polacy.

Wygrała Polska. Wygrali Polacy. Czuję wielką dumę z tego, że Polak został ponownie wybrany na szefa Rady Europejskiej. Cieszę się, że mój rodak osiągnął sukces. Politycy PiS cieszyliby się tylko wtedy, gdyby naszemu rodakowi się nie udało.

Sukces Polski

Polak stojący na czele zjednoczonej Europy to marzenie, o które walczyły pokolenia. Na szczycie w Brukseli wygrała Polska i Polacy. Przegrali ci, którzy prywatne urazy i partyjne interesy stawiają wyżej od dobra kraju.

Europejscy partnerzy nie odwrócili się plecami do polskiego społeczeństwa, które swoje miejsce widzi w sercu zjednoczonej Europy. Wybór Donalda Tuska to wyraz wsparcia dla europejskich aspiracji Polaków, chcących dalej wpływać na kształt Unii Europejskiej. Europa nie dała się po prostu zaszantażować Jarosławowi Kaczyńskiemu, który osobistą żądzę zemsty postawił ponad interesami Polski.

Przerwana budowa

Jednak to co wydaje się dzisiaj najbardziej niebezpieczne, to fakt, że PiS atakując kandydaturę Tuska przerwał łańcuch działań na rzecz budowy mocnej pozycji Polski w silnej Unii. Przez prawie 30 lat ten cel był jasny. Podzielały go praktycznie wszystkie ekipy. Zachowanie obecnego rządu podważa ten kierunek.

Łatwo dzisiaj zapomnieć, że sukces jakim było wejście Polski do Unii nie był od początku przesądzony. To była długa kilkunastoletnia droga rozpoczęta przemianami w ‘89 r. Zawdzięczamy go pracy m.in. Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka, Jana Kułakowskiego, Jerzego Buzka, Aleksandra Kwaśniewskiego, Włodzimierza Cimoszewicza i wielu innych osób z bardzo różnych środowisk politycznych. Przede wszystkim zawdzięczamy go wysiłkom milionów Polaków – przedsiębiorców, urzędników, rolników – którzy musieli dostosować się do nowych wymogów, ale dzisiaj czerpią z tego wymierne korzyści.

Od dłuższego czasu jest jasne, że aktualni politycy PiS-u nie rozumieją unijnej polityki i nie potrafią rozmawiać z europejskimi partnerami. Dziś w wyniku niekompetencji obecnego rządu Polska traci pozycję, ale jutro zwykli Polacy będą tracić pieniądze, które do tej pory szerokim strumieniem płynęły z Brukseli.

PiS wiele mówił o dyplomatycznym międzymorzu, a okazało się że całą dyplomację pisowską można włożyć między bajki. 27:1 to dyplomatyczny nokaut. To pokazuje, że w Europie Polska rządzona przez Jarosława Kaczyńskiego jest całkowicie osamotniona. To pokazuje, że dyplomatyczna konstrukcja, gwarantująca Polsce rozwój i bezpieczeństwo, wznoszona przez prawie trzy dekady jest poważnie zagrożona

Interesy Polski i interesik partii

Trzeba to mówić wprost - ktokolwiek działał przeciwko kandydaturze Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej działał na szkodę Polski. Takie są fakty.

PiS nie tylko nie potrafił wygrać z Tuskiem. PiS z Tuskiem nie potrafi nawet z klasą przegrać. Swoją postawą w Brukseli Premier Beata Szydło i jej partia skompromitowali się całkowicie. Jej zachowanie po szczycie było nacechowane dramatycznym obłędem.

W szczytach UE biorą udział ludzie w garsonkach i garniturach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że politycy aktualnie rządzącej formacji zachowują się jakby marzyli o występie w Brukseli w białych kaftanach z jednym rękawem… I to byłaby ich prywatna sprawa gdyby nie fakt, że swoim obłędem niszczą wizerunek Polski, wystawiają Polskę na pośmiewisko i ryzykują straty finansowe.

Trzeba pamiętać, że chociaż dyplomatyczne szaleństwa wyprawia PiS, to rachunek za nie zapłacą zwykli Polacy. Jeszcze na szczycie Prezydent Francji jasno zasygnalizował, że Beata Szydło może mówić o kruczkach formalnych, ale to Bruksela trzyma pieniądze na fundusze strukturalne. W języku dyplomacji nie da się mocniej postawić sprawy. Albo rząd PiS zaprzestanie swoich szaleństw i szkodzenia Unii albo na tym stracimy. Stracą Polacy, którzy dziś dzięki środkom unijnym budują drogi, studiują, otrzymują dopłaty do produkcji rolnej.

Brudna robota

Po wydarzeniach ostatnich dni i tygodni czuję też po prostu zwykłą obywatelską złość na obecny rząd - na to, że zamiast wspierać polskiego kandydata starał się go zniszczyć.
To wszystko co PiS robił przeciwko Polakowi stojącemu na czele Rady Europejskiej w ostatnich dniach i tygodniach napawa mnie wielkim obrzydzeniem. Te wszystkie wściekłe ataki na Donalda Tuska - obraźliwie i kłamliwe listy pisane przez Panią Szydło, szkalujące spoty, aroganckie wypowiedzi polityków PiS-u, ataki Prezydenta Dudy i jego ludzi - potwierdzają tylko, że partia Jarosława Kaczyńskiego potrafi wyłącznie niszczyć. Na szczęście w tym niszczycielskim zapale na arenie międzynarodowej nie jest tak skuteczna.

Pomimo tego, że Polska straciła twarz i najadła się wstydu z powodu postawy PiS-u, to utrzymała funkcję szefa Rady Europejskiej. I to dzisiaj jest najlepszym sygnałem na przyszłość.
Trwa ładowanie komentarzy...